niedziela, 24 stycznia 2016

Grunge Cat's Eyes



Makijaż grunge kojarzy mi się z ciemnymi kolorami jednak przy mojej karnacji ciemne usta i ciemne oczy wyglądają bardzo niekorzystnie, dlatego postanowiłam tylko delikatnie podkreślić oczy i skupić się na ustach. Niestety aparat bardzo rozjaśnił cały makijaż, oczy były ciemniejsze, a usta wpadały w brąz, a tu wyglądają jak czerwone! Ale to nic! Zaczynajmy :)


Skupiłam się na zimnych kolorach i właśnie nimi podkreśliłam załamanie górnej powieki. Następnie czarnym cieniem namalowałam kreskę, którą rozmyłam i podkreśliłam czarną kreską i tuszem. Na usta nałożyłam najciemniejszy kolor jaki znajduje się w mojej ''kolekcji''. Zamiast bronzera użyłam... cienia i długo go rozcierałam co dało według mnie cudowny efekt! Starałam się z niczym nie przesadzać w tym makijażu żeby bez wstydu móc wyjść na ulice i udało mi się to.

Oczywiście makijaż tworzyłam pod ubiór, który wybrałam. Luźny sweter, spodnie z wysokim stanem i zamiennicy krótkich martensów z HM idealnie do siebie pasują.
Upięłam dwa koczki, nałożyłam masę pierścionków i wszystko gotowe.

Powodzenia :*



środa, 13 stycznia 2016

Hold On




Czy tylko dla mnie każdy dzień wygląda tak samo i wszystko staje się rutyną? Wstaje, jest ciemno, wracam ze szkoły, jest ciemno. Brak słońca jest dla mnie okropny. Pocieszam się tylko tym, że będzie coraz jaśniej! Przez jakiś czas miałam tendencje do jeszcze większego dołowania się... jak? Wszystko przez Skins! Nie oglądajcie tego zimą! Wciągnęłam się, ale stwierdziłam, że ten serial za bardziej mnie dołuje i dokończę go w lato. 


Jak radzić sobie z takim dołkiem? Wyrwać się z rutyny! Może zamiast ze szkoły wprost do domu wyjdź z ludźmi z klasy na kawę czy jakieś jedzenie. Nie ograniczajcie się wyłącznie do spotkań w szkole! Lepiej się poznacie i na pewno miło spędzicie czas. Moim drugim sposobem na doła jest oglądanie vine's. Szukam na YT jakiś zbiorów filmików i zalewam się łzami śmiechu. Wyżyj się! Pograj w agar.io, zjedz  kogoś i denerwuj się o każdą bombę! Nie jestem dobrym doradcą...





niedziela, 3 stycznia 2016

2015


Myślę, że środek nocy to idealny moment na podsumowanie ubiegłego roku. Dużo myślałam nad ostatnimi zmianami, które zaszły w mojej głowie, we mnie i w moim otoczeniu. Zacznijmy od początku.
Rewolucje w mojej głowie zapoczątkowała pewna osoba, dzięki której tamten rok zaczął się dla mnie najlepiej jak tylko mógł. Mój sposób myślenia wydoroślał i potrafiłam powiedzieć sobie co powinnam robić a co nie. Szkoła... moje starania zostały nagrodzone czerwonym paskiem i bardzo przyzwoitą średnią (5.23 o ile dobrze pamiętam), która bardzo mnie satysfakcjonuje. Wyniki egzaminu były bardzo dobre i dzięki nim zapoczątkowała się moja przygoda w ''wymarzonym'' liceum. Nadeszły wakacje... jedne z lepszych jakie miałam! Skończyłam wtedy 16 lat świętując je z najbliższymi przyjaciółmi. Zaczął się rok szkolny. Zupełnie nowe otoczenie, w którym bardzo szybko się zaklimatyzowałam sprawiło, że ostatnie miesiące minęły mi bardzo szybko.



Ten rok był dla mnie pełen zmian na dobre, pełen pozytywnych emocji, dobrego towarzystwa, ciekawych wydarzeń i miłości. Mam nadzieje, że 2016 dorówna a może i będzie lepszy od 2015. Obym wytrwała w swoich postanowieniach i znajdowała nowe cele czego życzę Wam wszystkim :*
Powodzenia :)