sobota, 14 listopada 2015

Depresja Jesienna 2015


No i wczułam się w jesienny klimat. Zły humor, złe dni, zła ja. Sama tego nie zauważyłam, po prostu ludzie zaczęli się pytać czy coś mi się stało i dlaczego jestem smutna cały czas. Zauważyłam, że pogoda ma na mnie duży wpływ. Słońce daje mi dużo energii i chęci do robienia czegokolwiek, jednak wszechobecna szarość mocno mnie przybija. Jesień w moich wyobrażeniach wyglądała trochę inaczej. Rzucanie kolorowymi liśćmi z roześmianą miną, wieczory przy kominku w przytulnym kocu i przy świetnej książce, spacery ze słuchawkami i samą sobą rozmyślającą jakie ciasteczka upiec tego wieczoru.





Jebać. Nie mam kominka i jestem za leniwa na spacery. Nie wierzcie tej dziwczynie ze zdjęć, ten uśmiech jest fałszywy (oczywiście żartuje). Jedyne co umiem zrobić to babeczki z proszku a to nie jest osiągnięcie. Zamiast książki poszłam na łatwizne i wciągnęłam się w kolejny serial. Jestem beznadziejna ale naprawde mi z tym dobrze. Mam w sobie dużo motywacji. Mam zamiar ćwiczyć nie tylko swoje ciało ale też umiejętności kucharskie! Chcieć to móc. Najważniejszy jest i tak uśmiech. Trzeba mieć osoby, które potrafią go wywołać i chęci żeby go zatrzymać na jak najdłużej.

Szalik- Stradivarius