sobota, 4 czerwca 2016

Spring news


 Dzisiaj trochę o moich nowych cudeńkach! Cudeńkach do paznokci. Nie jestem profesjonalną manikiurzystką i moje paznokcie są aktualnie w tak fatalnych stanie (odstresowe obgryzanie robi swoje), że nie zrobiłam Wam zdjęć z efektem bo po prostu nie byłabym z nich zadowolona.
Wracając do moich nowości! Zacznę od lakierów. Na pierwszym miejscu oczywiście znana wszystkim odżywka z Golden Rose-Black Diamond. Myślę, że dużo nie muszę o niej mówić i jej recenzować ponieważ zrobiłam to już chyba każda blogerka!
Co do lakierów kolorowych to moimi ulubieńcami są te z Eveline. Są na prawdę niedrogie, są dobrej jakości i mają szeroką gamę kolorystyczną. Ja je uwielbiam i mój ostatni ''wrzosowy'' nabytek stał się moją miłością.
Pielęgnacja. O odżywce wspomniałam wcześniej, czas na coś do skórek. Bardzo dawno kupiłam sobie preparat (chyba tak to się nazywa) do zmiękczania skórek i muszę szczerze powiedzieć, że jesli macie z nimi problem to możecie wypróbować tego małego żółtego cosia.  Jeśli chodzi o ten mały, różowy, pusty flakonik był to preparat wzmacniający paznokcie. Sama nie wiem czy działał on czy nie ale coś sprawiło, że bardzo go lubiłam. O ile dobrze pamiętam to trochę przyspieszył wzrost paznokcia. A więc co tu robi odkażacz do rąk... Nie mam pojęcia ale uznałam, że tak ładnie pasuje do zdjęcia, że musiałam go tu umieścić. A tak by the way jest to bardzo fajny kieszonkowy produkt, z którym się nie rozstaję.
I w końcu coś o zupełnej dla mnie nowości czyli płytce do robienia stempelków na paznokciach. Wybrałam wzory, które bardzo mi się podobają, i obiecuję, że jak tylko odrosną mi paznokcie to pokaże Wam efekt mojej pracy!
Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie wrzuciła tu jakiejś swojej stylizacji więc oto ona! Dużo osób mnie pyta o ten kombinezon na snapie (oczywiście zapraszam na moje oba czyli Snapbloggers oraz Polish_blogger), więc w końcu rozwieję Wasze wątpliwości i po prostu Wam go tu podlinkuję. Ostatnio nie rozstaję się również z naszyjnikiem, który też oczywiście podlinkuję, który od razu otrzymał miano serca kondrakaru! Tylko fani WITCH zrozumieją! Jeśli chodzi o torebkę, dostałam ją od babci z Wenecji kilka lat temu i na początku nie przepadałam  za nią bo najzwyczajniej mi się nie podobała, ale teraz jest moim ulubieńcem. Mój gust jest bardzo zmienny. Wiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz