sobota, 19 grudnia 2015

Christmas Lights


Święta kojarzą mi się oczywiście ze śniegiem, a śnieg z zimą... no ale cóż. Na śnieg się nie zapowiada, ale taką pogodę też da się przetrwać! No może nie do końca. Przez cały tydzień męczyła mnie choroba i nadal odczuwam jej skutki, ale na szczęście poza katarem czuję się na prawdę dobrze! Może was to nie interesuje, ale byłam dziś w kinie na STAR WARS i bardzo polecam Wam obejrzeć! Nigdy nie byłam fanką gwiezdnych wojen, ale ten film sprawił, że mam ochotę jeszcze raz obejrzeć poprzednie części.

Jednak to nie mój dzień jest tematem tego postu. Jest nim to bez czego nie przeżyję zimy!

ZIMOWY MUST HAVE 

 Sweter
Oczywiście usta! Ciągłe nawilżenie bla bla każdy wie o co chodzi. Lubię zawsze pod ręką mieć EOSA. Czasami mogę pozwolić sobie na mocne podkreślenie ich, a zima jest według mnie najlepszą porą na soczystą czerwień. (ps nie lubie pomadek z avon'u więc nie chce też wam ich sztucznie polecać).


Oczywiście kurtka i szalik, ale bez tego to raczej nikt nie przetrwa zimy!
Szalik Stradivarius


Herbata!!! Kocham rozgrzewające smaki. Miód, cytryna, pomarańcza a śliwka z figą jest moim ulubionym. Zawsze wyobrażam sobie piękny zimowy wieczór z kubkiem pysznej herbaty przed super filmem. W rzeczywistości kończę z poparzonym językiem i nogami, bo zawsze mi się cholerstwo wyleje...



 Pamiętamy, do 22 trwa konkurs :) Chętni? Odsyłam was do wcześniejszego postu :) Hi!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz